Witam ! Dziś słucham sobie muzyki i zazwyczaj jak słucham muzyki myślę (O MÓJ JEŻU TO TY MYŚLISZ O.O) nad wgl. wszystkim wiecie co by było gdyby ... co by było jakbym zrobił to... a co by było .. takie gdybanie. No i zacząłem myśleć o mój Jeżu ale ten czas szybko leci.Rzeczywiście w sumie tak jak patrzę już za nie cały miesiąc kończą się wakacje (niestety) a pamiętacie jak było to tak "niedawno" jak się zaczynały ? czas szybko leci aż ZA BARDZO. No i poczułem takie poczucie bezczynności a to uczucie jest straszne no na prawdę ja jeszcze pamiętam jak "niedawno" szedłem do zerówki,pierwszej klasy ... itd. a teraz co za rok idę do gimnazjum no naprawdę a pewnie zanim się nie obejrzę pójdę do zapewne technikum i skończę szkołę a potem to tak szybko czas będzie zasuwał że za chwilę będę starym dziadkiem ;/ (miejmy nadzieje że z wnukami ;P) No w sumie tyle Pa i dzięki za przeczytanie
Kornelu, przybywam Ci z pomocą! Jest sposób na wydłużenie wakacji! Pozwolę sobie przedstawić Ci dr Einsteina i jego teorię względności czasu. Przykładem ilustrującym szczególną teorię względności jest tzw. paradoks bliźniąt. Otóż mamy dwóch bliźniaków, z których jeden wsiada do rakiety i wyrusza w długą podróż kosmiczną, poruszając się z dużą prędkością. Otóż według teorii względności dla bliźniaka w rakiecie czas powinien płynąć wolniej, a dla bliźniaka, który pozostał na Ziemi czas powinien płynąć w sposób normalny. W ten sposób zgodnie z dalszą myślą bliźniak z rakiety po powrocie powinien być młodszy niż bliźniak, który został na Ziemi. W ten sposób dostaliśmy niejako metodę podróży w przyszłość. Jeśli udamy się w podróż trwającą np. 5 lat i będziemy się w tym czasie poruszać z prędkością bliską prędkości światła to okaże się, że po powrocie na Ziemi upłynęło 5000 lat. Powodzenia!