Witam ! Niedawno natchnąłem się na blogu pewnej dziewczyny o akcji Butterfly Project. Już mówię o co chodzi : Coraz większa liczba nastolatków się samookalecza. Jeżeli o tym nie słyszeliście przeczytajcie dalej. Czyli akcja, której zasady to: 1. Kiedy czujesz się źle, i decydujesz się na pocięcie się, weź marker, długopis, lub mazak i narysuj motyla na swojej ręce lub dłoni. 2. Nazwij motyla po kimś kogo kochasz, lub po kimś kto naprawdę chce żebyś czuł(a) się lepiej. 3. Musisz pozwolić motylowi zniknąć naturalnie. ŻADNEGO szorowania. 4. Jeśli się skrzywdzisz przed zniknięciem motyla, zabiłeś/aś go. Jeśli nie, on żyje. 5. Jeśli masz więcej niż jednego motyla, nawet najmniejsze pocięcie się zabija wszystkie. 6. Inne osoby mogą również narysować na Tobie motyle. Te motyle są bardzo wyjątkowe. Zadbaj o nie. 7. Nawet jeżeli się nie tniesz, również zachęcam do narysowania motylka, żeby pokazać innym twoje wsparcie. Jeśli to zrobisz, nazwij go po kimś kogo znasz, kto się tnie lub cierpi w tej chwili, i powiedz mu. To może pomóc (NIE TO NIE MOJA RĘKA XD) Ja się nie tnę ale postanowiłem sobie zrobić takiego motylka powiem bardzo fajna sprawa
Ludzie. chłopak dobrze mówi. Rozejrzyjcie się wkoło co się dzieje. Na milion procent znacie kogoś kto się samookalecza. Pomyślcie czy nie warto byłoby mu pomóc? Ludzie którzy się "tną" da ludźmi często zagubionymi, potrzebującymi pomocy. Także weźcie sobie do serca te słowa. Pozdrawiam Kewin "shoga"
Prawdą jest że zwiększa się liczba samobójstw u nastolatków. Naprawdę wspaniały pomysł . Daj linka do tego bloga pliis.