A tu macie tekst do przeczytania kolego jagodzianka to jes dla mnie jak ambrozja grecka boska normalnie fizycznie bo ostatnio mie zamkli we jakims osrodku nerwowym czy czyms i kurna ani kropeluhna mie nie czepła na łeb tylko jakis dziwolong mi tu gada ze mam nie pic kiedy ja czuje ze umieram tu juz z braku ataku ze strony podłoża szczenscie ze mam tu hociasz laptoka to moge se zapomniec o tym i powypisywac moje mysli w tych komentarzah kolego nie dalo by sie na ulice bonifacego 29 podeslac jakiejs małpki czy jagodzianki chociaz? bo ja tu czuje sie zaszczuty jak kot we rurze od sciekow pomocy chca mi zabrac zagryche nawet bo jom czymam tu od wszelkiego jakby cos sie trafilo no ale kurde mie nie chca wypuscic stad pomocy mowili mi ze to mi pomoze a jak mi to ma pomoc jak tu ani wudeczki ani browarka ani jagodzianeczki nawet nie maja, zostawiam tu ostatnia wole po smierci dajcie mi do trumny wudeczki zebym przynajmniej w stanie chłodnym cos mogł skonsumowac. dobra koncze pisac bo jagodzianke mi koledzy przyniesli takze za 2 godzinki bedymy lezeli na podłodze elo HYDEPARK - POROZMAWIAJMY NA DOWOLNY TEMAT XD
Myslałem ze mnie już nic nie zaskoczy na tym serwerze, ale ambitnosci tutaj Graczom nigdy nie zabranie
Twa wypowiedź wielce mnie urzekła Panie ToNieJestRoyalSteve i postanowiłem, że napiszę o Jagodziance wiersz. Jagodzianka Jagodzianko! Tyś dla mnie ambrozją, co bogowie greccy jadali. Jagodzianko! Bez cię czuje się jak bez mocny Dali. Co, gdy przyszło mu malować weny zabrakło Co, gdy w końcu na coś wpadł z głowy mu wypadło. Czuje się uwięziony, nikt nie chce cię mi dać. Oh, pozwól mi chociaż nać. Powąchać, spróbować, skonsumować. I w najlepsze balować. Po tym, daj mi sił, bym popił cię jednym z najlepszych win! Abym czuł się jak bogowie, ale nie... Muszę zostawić testament, zostanie po mnie tylko wołanie, Jagodzianko, jagodzianko zgiń.