Wątek polega na tym, że wcielamy się w rolę przeciętnego gracza serwera CraftApple i tworzymy jego historię zaczynając od podstaw. Każdy dopisuje po kawałku. Pamiętajcie, aby wasza część opowiadania jaką stworzyliście była spójna z poprzednią, którą napisał gracz nad wami. POCZĄTEK : Była godzina 8 rano. Sprawdziłem czy wszyscy domownicy jeszcze śpią i spokojnie zalogowałem się na serwer CraftApple. Udałem się na tryb Survival, aby móc ukończyć tworzenie mikstur odporności na ogień.
Niestety okazało się, że mój znajomy zużył wszystkie potrzebne materiały, więc musiałem udać na kolejną wyprawę w celu zdobycia potrzebnych przedmiotów.
Wpisałem /warp portale i wskoczyłem do netheru. Zobaczyłem jakiegoś przybysza bez zbroi który powiedział mi gdzie mogę znaleźć spawner Blaze'ów.
KONTYNUACJA : Kiedy doszedłem już do celu zobaczyłem dwóch chłopaków z diamentowymi setami 4/3. Zacząłem przed nimi uciekać, ale Ci dogonili mnie i zabili. Niech to! Kolejne przedmioty z mojego ekwipunku stracone. Postanowiłem się nie poddawać. Udałem się do mojego dobrego znajomego w celu odkupienia kilku rzeczy potrzebnych do wytworzenia mikstur.
Gdy zbliżałem się do jego domku czułem się obserwowany. Ale przekonałem sam siebie, że to tylko moja wyobraźnia. Gdy podszedłem bliżej zauważyłem, iż drzwi do jego domu są otwarte. Wszedłem, a wtedy z sufitu...
Wyskoczył na mnie wielki, czarny i brzydki pajączek. Adrenalina sprawila, że szybkim ruchem zamknąłem jego ciężkie dębowe drzwi. Małymi kroczkami podszedlem do okna, by zobaczyc co sie stało w jego domku. Zajrzalem dokładniej przez okno a tam ...
Zauważyłem znajomego kolegę sojusznika niszczącego jego dom w miejscach, gdzie cuboid nie sięgał. Natychmiast tam wbiegłem i zacząłem okładać go moim żelaznym mieczem. Ten niestety wziął ..
I pękł z dźwiękiem tak mocnym że słyszano go we wszystkich światach jak po ubiciu smoka,więc postanowiłem walczyc z