RADIOACTIVEBoże czy ty to widzisz... Symulator Apokalipsy 2017. Zasady: Wybuchła apokalipsa! Wymyślmy historię dot. apokalipsy WPROWADZENIE Wszyscy gracze byli uwięzieni Jednak jeszcze kilka osób było wolne Ci wolni niby zwyczajni A jednym z nich był... RoyalSteve Ej czemu ty? Dobra cichaj tam chce się pobawić -Chodźcie- powiedział. Uwolnił wszystkich w nocy, bo tylko wtedy strażnicy mieli przerwę jednak kilku stało na warcie -Plan jest taki- I się zaczęło. Punkt 1-Mapa: Miasto ma 4 sektory: -Sektor A-Ładunki -Sektor B-Żywność -Sektor C-TOP SECRET -Sektor D-Brama główna Kształt mapy to kwadrat podzielony na 4 części. Pośrodku znajduje się wielkie jezioro. W rogach granicy miasta są wieże obserwacyjne. Niedaleko miasta jest więzienie, tu jesteśmy. -Chwila to po co nam informacje o strefach?- zapytał Gallus.(xD) -Bo będziemy plądrować miasto- odpowiedział. -Po uj- walnął jakże suchy tekst Polaczekk. -To się wygłodzimy no problem- -Ale niedaleko mają tajną strefę tam trzymają jedzenie on ma rację nie warto tam się plątać- powiedział indianajones -No przecież-odpowiedzieli Gallus i Ladavi. Dobra Punkt 2-Ekwipunek -Będe potrzebował kilku osób. Ktoś chętny?- zapytał. Zgłosili się: lukiasfalt, Ladavi, ShadowHedgehog i pat. Inni zbyt się bali na tą misję To nieprawda! Cicho! -A jak macie tą bazę to nie macie tam jedzenia?- zapytał Rapstak. -Na wyczerpaniu- wyciągnął krótkofalówkę i powiedział. -002 RoyalSteve do 004 Panstachu słyszycie mnie?- -004 tak słyszałem- odpowiedział Panstachu. -Za chwilę przyprowadzę grupę- -Tych z Makkaban? (nazwa więzienia)- -Tak- -Okej powiem kapitanom- -Powiedz im jeszcze że idzie z nami grupka ludzi na plądracje strefy specjalnej- -Mów którzy to- -lukiasfalt, Ladavi, ShadowHedgehog i pat- -Dobra już zanotowałem- -Widzimy się za godzinę- -Dobra a teraz uciekamy- powiedział stanowczo RoyalSteve I tu zaczynacie wy Teraz uciekamy z więzienia
@offtopic Gdy przeczytałem "zapytał Gallus.(xD)" To ja: "A gdzie kur.. ja" Pacze na dół, a tu ja ;-; Co do opowiadania, ale nwm o co chodzi :E. Teraz rozgrywa się historia u pkt 2?
W tym momencie usłyszano alarm nr. 4. Na pustkowiu zauważono olbrzymią grupę zmutowanych przez promieniowanie pająków biegnących w stronę jednej ze stref...
Straż w więzienu dostała komunikat -Wyślijcie od siebie grupę trzeba zniwelować te szkodniki!- Również komunikat ten dostali ze strefy specjalnej i strefy miejskiej I tak z sekty strażników zostało tylko 5 strażników -Teraz jest szansa-
-...na atak - powiedział RoyalSteve Ruszyli. Wyciągnęli broń i zaczęli strzelać w stronę wroga. (Say whaaaat?) - Nikogo już nie ma, idziemy dalej! - rzekł Indiana #BrakSnowS #SmuteczeqOn #OczekiwanieNaPomysłyZeSnow
Wybiegli z więzienia i biegli w stronę bazy -O nie jesteśmy zgubieni- wykrzyknął jacold. Bowiem pająki ich zauważyli -Kurka wodna- wypowiedziała _ToyMangle_ -No to...- chciał już powiedzieć Ladavi ale wtrącił się _Zielony_ -Po prostu chodźmy- i zrobił coś takiego -.- Uciekali w przeciwnym kierunku bazy gdzie jeszcze nie zauważono pająków. -002 RoyalSteve do 004 słyszycie mnie?- Nikt się nie odezwał -002 RoyalSteve do 005 słyszycie mnie?- -005 Noragiri o co chodzi?! Jakieś pająki mnie gonią- -Nie wiem do jasnej ciasnej co to ma być. Raczej sprawka ludzi z laboratoryjnego- -Akurat nas napadły zostaliśmy tylko ja i Dokiexx- -Dobra uciekajcie tam spotkamy się na równiku Loora- -Ok trzymajcie się tam- Uciekali, uciekali aż nagle...
Zauważyli (uwaga, uwaga... Hehe) leżącą, całą w ranach dziewczynę (-.-). Zatrzymali się. - Co ci się stało? - spytał się Indiana Nie odpowiedziała. Wzięli ją ze sobą, gdyż nie chcieli jej zostawić na pastwę losu. Biegli i biegli. (lel nwm o co c'mon) Po dłuższym czasie dotarli do... A czy to będzie love story? DD
Tak Obozu mieszkających na pustyni mudzynów. Mudzyni byli mili i zaopiekowali się dziewczyną. A tą dziewczyną była... SnowS Rozejrzeli się po terenie i się Indiana zapytał -Ile jest do tego równika?- -Z parę kilometrów- Tymczasem Snow się obudziła i ujrzała kogoś w kim się zakochała. Był to...
Zielony (beka, nie miałam pomysłu). - Lepiej sobie odpuszczę - pomyślała - Kto by chciał taką kretynkę? Chłopaki składali się do ochrony (czego?)...
Beeeka wioski przed inną hordą pająków bowiem wioska była niedaleko strefy laboratoryjnej. -Dobra trzeba będzie zastawić na nie pułapkę. Tylko co to może być?- pomyślał RoyalSteve -Na nie działa dłubiec (roślinę wymyśliłem ja. Taka krótka niebieska podobna do bratka tylko ma na jednym płatku czarną kropkę i żółtą łodygę. zapach płynu odstrasza zmutowane pająki)- odpowiedział mati1x1 -Tylko gdzie go szukać?- zapytał pat -Mamy go w magazynie- odpowiedział wódz Sha-Qurla (czytaj Szakula) -Dobra pora na pułapkę- jako miejsce wybrali...
Pustynię tuż przy wiosce. Godzinę później po zrobieniu pułapki, zauważyli kogoś, kto biegnie w ich stronę (zwrot akcji). - Strzelamy? - spytał Steve - Nie, zobacz! Zobaczyli SnowS (buu). - No niee, znowu ona?! - krzyknął Polaczekk SnowS stanęła przy nich i powiedziała: - Mogę się wam przydać! Pozwólcie mi z wami zostać, proszę! Nie chcę zostać z tymi dziwakami ;_; Umiem się posługiwać bronią, nawet byłam w wojsku! (szepcze) Przez rok... Wyrzucili mnie za zabawę wiatrówką ;-;
-Zabawa z wiatrówką? Nie no lol- powiedział Gallus (Uwaga dont kill me plz) -Dobra daj jej spokój- powiedział Zielony -W sumie czemu nie- Shadow popatrzył na RoyalSteve'a -Ech niech będzie. Ale masz się słuchać- i rzucił glocka. -Chyba idą- powiedział lukiasfalt Jednak to nie były pająki. Były to...
Alianci o.o Byli uzbrojeni w... DZIDY?! - Ha! Lamusy! - powiedział Shadow - Uspokój się, zobacz - mają bomby atomowe. Trzeba ostrożnie do nich podejść i zaatakować... - powiedział Steve - To jaki jest plan? - spytał asfalt
-Spadamy!- krzyknął Indiana Uciekali do wiochy krzycząc -Alianci Alianci!- -Nie na mojej zmianie- powiedział wódz Nacisnął czerwony przycisk i (uwaga) otworzyła się dziura z której się wydostała rakieta niszczycielska Ktoś dla beki wykrzyknął -Allah Akbar!- i rakieta wystrzelona zarąbała wszystkich aliantów. Wrócili na miejsce i zamontowali pułapki -Są pająki- powiedziała SnowS Tymczasem Zielony rozmyśliwszy nad czymś, o czym nikt nie wiedział stracił pewność siebie. Steve to zauważył i się zapytał
- Co cię trapi? - Nic ;-; - Widzę, że coś ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zielony krzyknął, aby wyrwać się z rozmowy: - Zobacz! Alianci są już blisko!
-Ahahaa XDD- wyjęli kostiumy Dokiexx i Noragiri -Co to ma być? Przestraszyliście nas- powiedział ze złością Royal -It's a prank bro- -A popatrz ty na mnie ja zaraz to ci dam- powiedział Royal i zaczął gonić Dokiexxa -Ej a co z Norkiem?- -Dobra spokój pająki idą!- krzyknął pat -Wyciągnąć broń- Pająki przyszły i wyczuły woń. To one zaczęły uciekać. I po tysiąc razy rozległ się dźwięk ratatatata ratatata. Po zabiciu pająków wracamy do naszej rozmowy -Powiedz ( ͡° ͜ʖ ͡°)- -Nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)- -Powiedz ( ͡° ͜ʖ ͡°)- -Nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)- -No powiedz ( ͡° ͜ʖ ͡°)- -No dobra- i zaczął mówić
(db najwyżej dostanę ochrzan od Zielonki -_-) - Ta nowa - SnowS - jest... fajna... - ( ͡° ͜ʖ ͡°) - Uspokój się -_- - Nie ( ͡° ͜ʖ ͡°) - powiedział Steve - Mówię dalej... Jest nawet... ładna... *i tutaj dostanę ochrzan* - Hehe ( ͡° ͜ʖ ͡°) - Steve już wiedział o co chodzi - Cichaj! I myślę, że ona mi się podoba ( ͡° ͜ʖ ͡°) - powiedział Zielony - Uuu, no to musisz jej to powiedzieć ( ͡° ͜ʖ ͡°) - Nie ( ͡° ͜ʖ ͡°) - Dlaczego? ( ͡° ͜ʖ ͡°) - Bo się później dowie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nwm jak :3 Nagle usłyszeli dźwięk bomby atomowej, takiej małej...
Oj pewnie Zielony w myślach nabija nas na pal Co do opowiadania -Co to?- powiedział tak Royal że Shadow zrozumiał coś innego. -No jak to co bomba- powiedział Dokiexx. -Oby się nie okazało że wybuchła w wiosce- powiedział Polaczek Niestety rzeczywistość musiała boleć. Bowiem to w wiosce wraz z innymi wybuchła bomba. Grupa wiedziała czyja to sprawka. Była to sprawka tych z specjalnego -Ja ich zabije- powiedziała ze złością SnowS Jednak kilku ludzi ocalało. Bowiem biegli -Inevara -Hate_You -ThunderBuddys -Infi -Sonia -lucklucky -Marcinek -xKaroo -Rapstak -John -Swiezacek -ThreeEyedMaster -nowez -Wewurka I tam jeszcze inni. -Jezu co się stało?- pat zauważył ranę na kolanie ThreeEyedMaster'a. -Oni nas splądrowali. Zabili wszystkich oprócz nas- powiedział JohnRambo -Dobra wzięliście broń?- -Nie- -To jesteśmy puści. Mamy tylko kilka glocków i wiatrówek- Na szczęście zauważyli pewne miasto. Należące do niejakiego państwa które zaczęło to coś -Zombiaki- powiedział Royal. -Idziemy na nie co tam nas jest więcej- powiedziała nowez Szedli na zombiaki aż nagle...
Straż im przeszkodziła. Aresztowała każdego z wyjątkiem Royala, Zielonego, Three i Infiego, bo uciekli. Reszta siedziała w więzieniu... *akcja w więzieniu*